środa, 12 czerwca 2013

Rozdział 34

           Następnego ranka obudziłam się w ramionach Nathana. Chłopak głaskał mnie po plecach. Czułam się bardzo bezpiecznie. Kiedy się na niego spojrzałam od razu wpił się w moje usta.
- Dzień Dobry księżniczko - odparł uśmiechnięty
- Hej królewiczu - powiedziałam i wyszczerzyłam ząbki. Wstałam z łóżka i podeszłam do szafy w której były moje już wypakowane ubrania. Przy okazji spojrzałam za okno. Zapowiadał się gorący dzień...
- Kocie idziemy na spacer - bardziej stwierdziłam niż zapytałam. Poszłam do łazienki i wykonałam poranne sprawy. Następnie razem z ubranym Nathanem zeszłam na dół. W kuchni powitał nas zapach aromatycznych naleśników i mój radosny tata
- Hej gołąbeczki - powiedział
- Czeeść tato ! - powiedziałam bardzo zdziwiona
- Dzień dobry - odparł Nath
- No więc siadajcie do stołu. Za chwile śniadanie - rzekł dźwięcznym głosem.  - co dzisiaj macie w planach, gołąbeczki ? - zapytał
- A idziemy sobie LA pozwiedzać, tato
- Mhm. A gdzie dokładnie idziecie, gołąbeczki ? - zapytał i dał nam po wielkiej porcji naleśników z truskawkami i serem.
- Jeszcze nie wiemy. I tato przestań z tymi ptakami - powiedziałam lekko zirytowana
- Oj no dobra. Smacznego - rzekł i zjedliśmy śniadanie w spokoju. Następnie założyliśmy buty i udaliśmy się na wyprawę.
- To piękna gdzie najpierw ? - zapytał Nath a ja się zarumieniłam.
- Myślałam o Aleji Gwiazd. Co ty na to ?
- Dla mnie jak najchętniej - odparł. Do Alei był kawał drogi ale nam się udało, podczas drogi nie obyło się oczywiście bez czułości... Zaczeliśmy chodzić wokół pomników i robić sobie zdjecia. Następnie udaliśmy się do Hollywood, oczywiście poszliśmy jeszcze na najbogatszą ulicę. Podziwialiśmy piękne domu itp. Nathan w pewnym momencie zatrzymała się przy ślicznym aczkolwiek małym domu.
- Kiedyś będę w takim mieszkała.  Z tobą i naszymi małymi Sykesiątkami - powiedział. A ja popatrzyłam na niego i czule pocałowałam. Dochodziła 16:30 kiedy poszliśmy do centrum handlowego.
- Zapomniałam Ci pokazać najważniejszej rzeczy. - powiedziałam nagle
- Jakiej ? - zapytał Nathan ciekawy
- Sam zobaczysz... - rzekłam - ale najpierw LODY - krzyknełam i pędem ruszyłam do stanowiska z zimnym rajem. Oboje kupiliśmy lody z posypką. Podczas zajadania się pysznościami udaliśmy się w

pewne miejsce...

I jak się podoba ?
Mi szczerze nie za bardzo...
Bardzo chciałabym podziękować Anusiak i Smile. ♥ za nominacje do Libster ( coś tam ) ale nie biorę w tym udziału, jednak jest mi bardzo miło :)
Blogi wasze czytam ale nie komentuje
Następny rozdział dodam jak powróci mój laptop z naprawy, bo się tnie...
Paa :*

P.S Zapraszam na mojego tt : @nataliaa_TW

5 komentarzy:

  1. No to tak... rozdział super!
    Te gołąbeczki! xd
    Nie mam pojęcia Szalono droga czemu rozdział Ci się nie podoba bo wg mnie jest bardzo taki ... miły ,a przedewszystki w końcu jest bo baardzo dawno nie było na twoim blogu nic nowego. Oj nie ładnie! xd ;)
    Pewne miejsce?Ciekawe ciekawe gdzie?;)

    zapraszam do mnie na śwerzutki rozdział nicely-story.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Super! Bomba! Ty to masz talent dziewczyno :D Już nie mogę doczekać się następnego :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Gołąbeczko! Kij z tym czy bierzesz czy nie, ale moim zdaniem zasługujesz, więc Cię nominowałam !:D

    Co do rozdziału, Gołąbeczko, to nie wiem, co od niego chcesz, bo mi się bardzo podobał ^^

    Tatuś zrobił śniadanko, szczęśliwy, że córka za jakiś czas da mu wnuki, a Gołąbeczkom się nie podobało xD

    Spacer boski <333 No i ciekawe, co to za miejsce :O więc pisz szybciutko, bo ja czekam! :D
    Ściskam i całuje, Szalona Gołąbeczko ;D! ;**

    OdpowiedzUsuń
  4. WOW! Ale to zarąbiste Szalona<3 Ledwo cię znalazłam i już przeczytałam 34 rozdziały. Nominuję cię do Liebster Awards i zapro do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dużo wrażeń jak na ten rozdział.
    Jestem pierwszy raz na tym blogu przeczytałam już każdy rozdział.
    Jestem ciekawa co będzie dalej.
    Strasznie spodobało mi się to opowiadanie.
    Zapraszam również do mnie:
    http://changedmyworldnathansykes.blogspot.com/
    Mam nadzieję,że zajrzysz i skomentujesz.

    OdpowiedzUsuń