piątek, 5 kwietnia 2013

Rozdział 30


Każdy kto czyta to opowiadanie niech zostawi komentarz. Dla was to tylko chwila. Wystarczy krótki " Przeczytane " nie ma werefikacji obrazkowej więc jest jeszcze szybciej. Więc albo komentarz albo przycisk " Przeczytane ". Po prostu chce wiedzieć kto to jeszcze czyta ;d



Byliśmy na Wieży Eiffla. Cała panorama miasta. Zaparło mi dech w piersiach.
- Kochanie nie musiałeś mnie tu przywozić - powiedziałam i złożyłam na ustach Nathana pocałunek.
- To jeszcze nie koniec - rzekł i moim oczom ukazał się... keyboard. Niezbyt romantyczne ale nie będę narzekać - wiem pianino lepsze ale do piosenki potrzebuje keyboarda - odparł. Ręką wskazał na stolik z krzesłami. Usiadłam na jednym i obserwowałam jak Nathan podchodzi do instrumentu. Po chwili poleciały pierwsze nuty piosenki którą uwielbiam - Just The Way You Are. Chłopak zaczął śpiewać (jak ktoś nie potrafi sobie tego wyobrazić - proszę link. Słowa napiszę po polsku, żeby było prościej ;d)

Oh jej oczy, jej oczy
sprawiają, że gwiazdy zdają się nie świecić
Jej włosy, jej włosy 
Opadają perfekcyjnie bez układania
Jest taka piękna
I mówię jej to codziennie

Tak, wiem, wiem
Kiedy ja prawię jej komplementy,
ona mi nie wierzy
I to takie smutne, 
że ona nie widzi tego co ja
Ale za każdym razem, kiedy pyta się mnie czy wyglądam ok?
ja mówie

Kiedy widzę twoją twarz
nie ma rzeczy którą bym zmienił
bo jesteś fantastyczna
taka jaka jesteś
a kiedy się uśmiechasz cały świat zatrzymuje się i wpatruje przez chwilę
Dziewczyno, bo jesteś fantastyczna
Po prostu taka jaka jesteś

Jej usta, jej usta
mógłbym je całować cały dzień gdyby mi pozwoliła
Jej śmiech, jej śmiech
ona go nie cierpi, ale ja myślę, że jest seksowny
Jest taka piękna
i mówię jej to codziennie

Wiesz, wiesz, wiesz, że nigdy bym Cię nie poprosił żebyś się zmieniła
Jeśli szukasz ideału to zostań taka jaka jesteś
Więc nawet nie trudź się i nie pytaj czy wyglądasz dobrze,
Wiesz, że powiem

Kiedy widzę twoją twarz
nie ma rzeczy którą bym zmienił
bo jesteś fantastyczna
taka jaka jesteś
a kiedy się uśmiechasz cały świat zatrzymuje się i wpatruje przez chwilę
bo jesteś fantastyczna
Po prostu taka jaka jesteś

Taka jaka jesteś
taka jaka jesteś
Dziewczyno jesteś fantastyczna 
taka jaka jesteś

A kiedy widzę twoją twarz
nie ma rzeczy którą bym zmienił
bo jesteś fantastyczna
taka jaka jesteś
A kiedy się uśmiechasz
cały świat zatrzymuje się i wpatruje się przez chwilę
bo jesteś fantastyczna 
Po prostu taka jaka jesteś

Po skończonym utworze podeszłam do chłopaka. Z oczu poleciały mi łzy. Pocałowałam Nathana. Był to chyba najlepszy pocałunek w moim życiu. Jak by w nim przekazaliśmy sobie nasze uczucia. Chłopak starł moje łzy i zapytał:
- Ale to ze szczęścia ? Nie dlatego, że ty mnie już nie kochasz i nie potrzebnie to przygotowałem - w jego głosie był strach a ja parsknęłam śmiechem
- Głupek z Ciebie - powiedziałam i palnęłam go w głowę
- Ale twój - odparł i mnie pocałował. Następnie przysiadliśmy do stolika na którym były przykryte talerze
- Mam nadzieję, że nie chesz mi ślimaków zaserwować - powiedziałam gdyż serio się tego obwiałam. Nathan na moje słowa zaczął sie brechtać.
- Nie kocie. Nie będzie ślimaków. Lubisz krewetki ?
- Ymm ? Nie wiem. Nigdy nie jadłam - odparła
- Serio ? Zasmakują ci - powiedział i zdjął pokrywki. Spróbowałam jedną i zasmakowała mi. Po skończonym posiłku ni stąd ni zowąd zjawili się panowie ze skrzypcami. Nathan wstał z krzesła i stanął przy mnie wyciągając rękę:
- Zatańczy pani ze mną
- No nie wiem, nie wiem - nie odparł nic więcej bo Nathan wziął mnie za rękę i zaczeliśmy tańczyć. Nagle chłopak przestał tańczyć i uklęknął przed mną i wyją małe pudełeczko
- Lucy McLevis czy zostaniesz moją żoną ? - zatkało mnie chłopak otworzył wieczko i ujrzałam piękny pierścionek
- Tak Nathan. Tak ! - wykrzyczałam i z moich oczu poleciały łzy. Chłopak założył mi na palec pierścionek i podniósł się. Od razu rzuciłam mu się na szyje. Zza moich pleców usłyszałam oklaski. Odwróciłam się i ujrzałam wszystkich. Jaya, Maxa, Ross, Zayna, Sive i Toma z dziewczynami. Podeszłam do każdego z nich i przytuliłam.
- Chłopaki przecież mieliście być w Glasgow - odparłam kiedy zeszliśmy już z Eiffla. Miałam na sobie marynarkę Natha gdyż było zimno i trzymałam mojego przyszłego męża za rękę
- Ale Nathan już wszystko wcześniej wykminił. Powiedzieliśmy fanom, że musi zrobić coś dla miłości jego życia i zrozumieli - wyjaśnił mi Jay
- Macie bardzo wyrozumiałych fanów - odparłam i wtuliłam sie w Nathana.
- Wiemy - odparli równo chłopcy. Potem poszliśmy na samolot którym udaliśmy się do Londynu. Wszyscy poszliśmy do domu i usiadliśmy w salonie z butelką wina. Zaczeliśmy obchodzić oświadczyny.  Nagle zadzwonił mój telefon, przeprosiłam wszystkich i wyszłam do sąsiedniego pokoju. Na wyświetlaczu pisało TATA odebrałam...


Niektórzy zgadali, że Paryż ;)
Przepraszam, że tak późno ale nie mam dziennego internetu
Jeśli czytałam czyjeś blogi wcześniej to czytam je nadal tylko bez komentarza ;D
Czekam na wasze opinie o rozdziale :p
Do piątku :*

18 komentarzy:

  1. Czy ojcowie zawsze muszą coś spieprzyć?
    Dobra, nie ważne.
    OMG!!!
    OMG!!!
    On się jej oświadczył! Na wieży Eiffla! Jakie romantyczne.
    Szczerze nie spodziewałam się, że to będzie Paryż, ale to przemilczymy.
    Rozdział oczywiście cudo, jakbyś nie wiedziała te bazgroły na górze o tym świadczą.
    Czekam na następny!
    Weny!

    OdpowiedzUsuń
  2. OMG nie spodziewałam sie tego haha ale się ciesze dajesz dalej szybko haha :D /Maja

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiedziałam, że to będzie Paryż. :)
    Jestem prorokiem. :D
    OMG !
    Cudowny i bardzo romantyczny *.*
    Będzie ślub. ;)
    Ale pięknie.
    Dobra tyle.
    Weny życzę. ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. uhuhuhu jakie romantyczne zareczyny ;d
    teraz tylko czekac na slub i weselicho :)
    Pisz yszybko nexta i weny ! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O Jezusiu ale słodko
    Jeszcze zaręczyny *.*
    Awwww *-* Słodko ^^
    Ale teraz coś nakręcisz i będzie ostro ;_; No trudno, będzie troszkę innej akcji ^^
    To Weny :)
    Zapraszam do siebie :
    http://all-that-lives-must-die.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Genialny jak zawsze z niecierpliwością czekam na kolejny /Monika

    OdpowiedzUsuń
  7. Aaaaa <3 Jak romanatycznie!
    I jeszcze ta piosenka w jego wykonaniu!
    Uwielbiam ją :D
    Świetny rozdział Kochana!
    Nie mogę doczekać się nexta, dlatego mam nadzieję, że szybko się pojawi!
    Weny, Kochana! Buziak ;*

    OdpowiedzUsuń
  8. ojej. Jak słodko :) jakiś czas temu też miałam straszna jazdę na punkcie tego coveru. :) i proszę bardzo będzie ślub :) mam nadzieję, że razem ze ślubem nie zakończy się ten blog : ) zapraszam również do mnie godforgivemeallmysins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Supcio !
    i tak romantycznie :)
    czekam na nn

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajniutko :)
    już chcę next :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Idealny rozdział :)
    kocham <3

    OdpowiedzUsuń
  12. wspaniale :)
    czekam na kolejny rozdział

    OdpowiedzUsuń
  13. Bosko :)
    czekam an nn :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mistrzowski rozdział !

    OdpowiedzUsuń
  15. Cud, miód i malina :P
    czekam na nn :)

    OdpowiedzUsuń