piątek, 4 stycznia 2013

Rozdział 17


Zeszliśmy na dół. Chłopaki rozmawiali z kimś przez telefon. Z podsłuchiwania doszłam do wniosku, że dzwoni Siva
- Kto dzwonił- zapytał Nathan gdy tylko Tom zakończył rozmowę
- Siva, zostaje dłużej z Nareeshą ... Tam gdzie był. - odparł Tom
1 tydzień później
Wszystko idzie dobrze, James poleciał do LA, niedługo wraca Siva. Jest jeden problem -  Nathan nie  poprosił  mnie o bycie jego dziewczyną. Może zapomniał... trzeba mu jakoś dyskretnie przypomnieć.
----Nathan----
Coś jest nie tak... Dzisiaj chciałem pocałować Lucy a ona mi nie pozwoliła. Coś mi tu cuchnie i nie chodzi o spaloną pizze Toma. Idę poradzić się Maxa.
- Maxsiu... potrzebuje rady
- W sprawie....
- Lucy. No bo jak chciałem ją pocałować to ona mnie odepchneła...
- Jeżeli którąś z tych rzeczy zrobiłeś źle to mamy powód. Po I gapiłeś się na tyłki innych lasek.?- zapytał Max
- Yyy... raczej nie
- Spoko. Po II obraziłeś ją jakoś ostatnio.?
- Niee
- Po III kapneła się, że jesteś idiotą
- Ej, ranisz... Ale wątpie
- Jak to zrobiłeś źle to napewno z Ciebie idiota. Po IV zapytałeś ją o chodzenie.? - zapytał Max
- O kurwaa... Zapomniałem. Palant ze mnie. Muszę iść i ją poprosić.- o fack ale ze mnie ciołek
- Tak szczerze to lepiej, żebyś zrobił to jakoś wyjątkowo
- Ale jak...
- Może najprościeś- odparła... Lucy. Od kiedy ona tam stała.?- Tak na marginesie takie rozmowy to na osobności a nie w salonie
- Ale jak długo...
- Cały czas, kochanie- przerwała mi Lu
- Hallo, ja też tu jestem- upomniał się Max, zapomniałem o nim- może wreszcie to zrobisz-odparł a ja podeszłem do niej i uklenknąłem
- Lucy McLevis, zostaniesz moją dziewczyną.?
- Tak, głuptasie- odparła i pocałowała mnie
-----Lucy-----
Jestem najszczęśliwszą dziewczyną na świecie. Mam najkochańszego faceta na świecie. Tylko nie mam przyjaciela no ale trudno



Taki sobie...
Mam nadzieję, że wiecie że nie chodziło mi w poprzednim rdz. o Jamesa McGuinessa. Tylko o jej przyjaciela :)
Nie chce mi się robić dedykacji z osobna więc napiszę:
Dedyk dla wszystkich :D

15 komentarzy:

  1. Rewelka, rewelka, rewelka :D
    Dawaj szybko następny ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. hahahahahahah :D nie ma jak czytać rozdział w Kosciele :D
    co ja chciałam pow... ;D
    aa no takk :D
    no kurde w końcu :D
    alee ne mogę z tg:
    'Po III kapneła się, że jesteś idiotą'
    hahahhahahahahaah :D
    dobra, dawaj nn! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. ooooO jak słodko! ;D
    genialny!
    wreszcie jakiś pozytywny rozdział, bo jak czytam dzisiaj blogi to wszędzie smutno, a tu takie miłe zaskoczeni i jestem happy ;D
    "Coś mi tu cuchnie i nie chodzi o spaloną pizze Toma."
    rozwaliło mnie to XD
    pisz szybko nn, bo czekam ;]
    weny ;))

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak fajnie, że są razem :D
    Kocham <3
    czekam na nn

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam :)
    czekam na więcej !

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowny!
    Tak słodko :)
    czekam na nn

    OdpowiedzUsuń
  7. haha dobre "coś mi tu cuchnie i nie chodzi o pizze maxa"
    "skapnęła się ze jestes idioto"- jak można tak zranić natha
    zapomniał zapytać o chodzenia to się nazywa niezawodna pamięc heh
    rozdział cudny
    weny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapraszam tez do komentowania mojego bloga adres znasz =D

      Usuń
  8. Wspaniały rozdział :)
    czekam na kolejny !

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudowny !
    czekam na więcej

    OdpowiedzUsuń
  10. Extra!
    nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wspaniały rozdział :)
    Czekam na nn xd

    OdpowiedzUsuń
  12. Genialnie !
    czekam na nn

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo fajny rozdział :)

    OdpowiedzUsuń