niedziela, 18 listopada 2012

Rozdział 9


Niestety moje szczęście tej nocy nie trwało długo. Obudził mnie ktoś o... 3:42. Nie no świetnie. Potrze a obok mnie leży jaszczurka. No i zaczełam robić... Piszczeć i krzyczeć
- Aaaa kurwa jaszczurka aaa- po chwili u mnie w pokoju znalazł  się Nathan z potarganą grzywką, ale on słodko wyglądał... o matko co ja gadam.?
- Ej co się stało- zapytał zaspany Nathan a po chwili wszedł do mnie James
- Jak to kurwa co, jaszczurka śpi ze mną.?- oburzyłam się
- Chciał bym być na jej miejscu- odparł Zboczony Sykes
- No przestań, weź jakiś karabin maszynowy i ją za...
- To jaszczurka Jaya- przerwał mi Nathan. James już nie było chyba stwierdził, że jest niepotrzebny. Bez słowa poszłam do łazienki, znalazłam jakiś kubek nalałam w niego lodowatej wody i poszłam do Loczka
- O Jay pożałuje-usłyszałam Natha i uśmiechnełam się sama do siebie. Weszłam do jego pokoju i chlupnełam na jego włoski lodowatą wodę. Jay zerwał się od razu
- Kurwa co się stało.?
- Masz zabrać z mojego pokoju tego swojego gada i to już- dostałam bulwersa
- A co on tam robi- zapytał McGuiness
- Też chciała bym wiedzieć- odparłam i powędrowaliśmy do mnie do pokoju. A tam co.? Nathan który leży na moim łóżku a na nim jaszczurka. Kiedy Jay zabrał jaszczurkę chciałam go obudzić... ale on tak słodko śpi, że nie miałam serca
- Czemu go nie budzisz.?- zapytał McGuiness. Tak ogólnie zapomniała, że tu jest
- Bierz tą swoją jaszczurkę i żebym więcej je tutaj nie widziałam, zrozumiano
- Bo co mi zrobisz- zapytał Loczek
- Pomyślmy... Twoje loki utne a gada dam do chińczyka na obiad, pasuje-uśmiechnełam się złowrogo
- No dobra, dobra- powiedział- A tak ogólnie dobrana z was para
- Drzwi- powiedziałam i pokazałam ręką na drzwi
- No już, już- kiedy wyszedł poszłam do pokoju Nathan i położyłam się u niego.
    Obudziłam się o... 14:14(tak ogólnie oznacza to jest zakochany) nie no świetnie. Poszłam do siebie i ubrałam sie w te ciuszki Zeszłam na dół a tam... Jay na telewizorze, Siva z kijem bejsbolowym, oraz Tom na baranach Maxa. Spoko.! A no i jeszcze Nathan i James stali na schodach i się z nich śmiali
- Hej. - przywitałam sie- Nathan wygodnie się spało.?
- Witam, mi spało się świetnie a tobie- zapytał Sykes
- Też- odparłam i się uśmiechnełam
- Dzień doberek śpiąca królewno- odparł rozradowany James
- Hej- wydarłam się na cały dom
- Ooo paczajta kto wstał. Dziewczynka co boj się jaszczurek.- ooo przesadził Jay
- Jeszcze jedno słowo i ...- ostrzegałam go
- I coo- przerwał mi Loczek
-  I z twoich loków zrobię dywan a z jaszczurki... Kto ma ochotę na jaszczurkę w sosie własnym- ostatnie zdanie wyrazów wykrzyczałam
- Ja-odparło 4/5 TW
- Nie no szantarz 100-lecia- odparł Tom
- To świetnie. Wiem Tom- powiedziałam i wystawiłam język Jayowi- to jak zabierzesz tego gada stąd.?
- Tak już idziemy- nie wiem jakim cudem ale wziął jaszczurkę na ręce i poszedł na górę.
- Wiecie co ja idę się pakować po jutro wylatujemy na tydzień z Nareeshą do Paryża- powiedział Siva
- Chwalisz się, czy żalisz- zapytałam i wszyscy zaczeli się śmiać. Kiedy Siva poszedł na górę ja podreptałam do kuchni wziełam jabłko i odeszłam do mojej komnaty. Cały dzień tam spędziłam z słuchawkami na uszach rysując lub serfując w sieci. Tylko raz ok 17:00 musiałam zejść pożegnać się z Sivą. Później zapadłam w drzemkę. Ok 20:00 usłyszałm krzyki Toma:
- Dzieciarnia- i kto to mówi- na dół.  Zebranie- kiedy schodziłam wpadłam na Jamesa który wychodził od siebie z pokoju i mnie nie zauważył. Gdy byliśmy na dole Tom przemówił:
-Idziemy dzisiaj na imprezę.!
- W sumie wypadało by się wyrwać stąd- rzekł Nathan- ale gdzie pójść.?
- Milcz BabyNath i pozwól decydować starszym. - rzekł Max, na co Nathan tylko westchnał
- To co o 21:00 do tego klubu co zawsze.?- zapytał Loczek
- Dobra- odpowiedzieli wszyscy tylko nie ja bo nie wiedziałam gdzie to będzie. Poszłam do pokoju umyć sie,przebrać i uczesać. Ubrałam się w to cudeńko  a włosy rozpuściłam. O 20:55 zeszłam na dół, tam czekał tylko Nathan. Był fajnie ubrany wsumie tak jak zawsze.
- Wow! Ale wyglądasz- powiedział Nathan i się zarumieniłam chyba tego nie zauważył
- Dziękuję ty też- odparłam
- Słodko się rumienisz- a jednak zauważył
- Nie prawda- odparłam i po chwili zjawiła się reszta
- To co jedziemy- zapytał rozradowany James
- Nom- odparliśmy równo z Nathanem. Wyszłam z domu i wsiadłam do taksówki która stała prze willą.
Dziękuje za 8 komentarzy :) Dodajecie otuchy
Mordki co powiecie na... wyzwanie.?
Jak będzie 10 komentarzy o dodam nowy rozdział. Chyba, że nie napiszecie ich w ciągu 5 dni no to wtedy dodam ale ze smutną minką. Więc jak czytasz - komentuj. Ale uwierzcie mi warto bo w następnym rozdziale dużo się zdarzy. Odrobina zawieszania nie zaszkodzi :P

10 komentarzy:

  1. o mamo..!
    jaki cudny! <3
    masz wielki talent!
    pisz szybko nowy, weny ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Genialnie :) już jestem ciekawa co bd dalej

    OdpowiedzUsuń
  3. Super :) czekam na kolejny bo z niecierpliwością

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej!
    Nominujemy cię do Libster Award !
    Więcej szczegółów u nas na blogu :D
    Wpadnij.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mega ! Bardzo lubię Twoje opowiadanie :) czekam na nn

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetnie , już chcę następny rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawe co bd dalej :) super!

    OdpowiedzUsuń
  8. Mistrzostwo ! czekam na nn:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Rządzisz :) czekam na kolejny rozdział :)

    OdpowiedzUsuń