czwartek, 25 października 2012

Rozdział 7


W pokoju wziełam szkicownik i dokończyłam rysunek który zaczełam w samolocie. Wyszła z tego para która sie całuje. Później narysowałam jeszcze 3 rysunki z podobizną... Nathan. Kurwa chyba po mału sie zakochuję. Po chwili Tom zawrzeszczał
- Lucy i James idziemy pozwiedzać miasto
- Spoko, już schodze- w sumie fajnie bo trochę poznam Londyn. Szkicownik rzuciłam na łóżko wziełam torbe i zniknełam za drzwiami.
-----Nathan-----
Poprosiłem Toma aby zabrał Lucy na miasto, bym mógł wdorżyć mój plan w życie. Przy okazji niech weźmie Jamesa bo mi będzie przeszkadzał. Jak sobie poszli, wszedłem do pokoju Lucy i zostawiłem karteczke:
,, O 20:00 bądź przed domem. Ubierz się ładnie
                                                                                  Nathan"
Położyłem ją na łóżku obok szkicownika. Na 3 kartkach były moje podobizny. Lucy ma talent. Ale trzeba sie sprężać bo czas leci. Nie wiem czemu ale cały czas myślę o Lucy, o jej uśmiechu, jej bulwersie, włosach i dużych oczach. O nie... Chyba się.... Zakochałem
-----Lucy-----
Przyszłam do domu cały czas myśląc o... Nathanie. O Londynie powiem jedno słowo: zajebiste miasto. W pokoju czekała na mnie karteczka od Nathan ,, O 20:00, ubierz się ładnie". Poszłam do Nathan zapytać o co mu chodzi ale go nie ma. O kurwa już  19: 00 wypadało by sie szykować. Umyłam się, ubrałam się w  te ciuszki. Spojrzałam na zegarek i godzina 19:55 ja to mam czas. Wyszłam na zewnątrz a tak taksówka z szoferem:
- Panna McLevis, zapraszam do środka- odparł szofer i otworzył mi drzwi od auta
- Dziekuję, mogłabym się dowiedzieć gdzie mnie pan zabiera
- Przykro mi ale pan Sykes zabronił mi podawać pani jakichkolwiek informacji. Kazał mi dać pani tą karteczke. - podał mi żółty papier na którym pisało
,, Lucy nie bój się. Jak wysiądziesz idź prosto przed siebie, aż mnie zobaczysz
                                                                                                           Nathan"
Jechalismy z 15 minut. Szofer wysadził mnie przed jakimś domem, szłam przed siebie aż ujrzałam Nathana w.... garniturze. Zaśmiałam się.
- Wygladasz... Przepieknie- powiedział Nathan a na mojej twarzy zawitał rumieniec, chyba go nie zauważył
- I uroczo sie rumienisz- a jednak
- Nie prawda, rumienie sie ochydnie. Szczerze, wyglądasz śmiesznie- uśmiechneła, się a on odwazjemnił uśmiech
- Mogę sie dowiedzieć gdzie mnie zabierasz.?- była niecierpliwa
- Dowiesz się w swoim czasie. Ale muszę zasłonić Ci oczy- nie czekając na moją odpowiedź zawiazał mi oczy materiałem i ruszyliśmy. Ja co chwile pytała sie czy jeszcze daleko.
- Ale ty marudzisz- odparł i podniósł mnie
- Kurwa odstaw mnie na ziemię, ciołku- on mnie nie słuchał i nie odstawił w tej pozycji szedł jakieś 5 minut. W końcu mnie odstawił  i odwiązał oczy, znajdowaliśmy się przed...
Ale nudyy
Wam się podoba.?
Dziękuje, że komentujecie
Dodałam by dedyki ale mi się nie chce :P
Pamiętać mordeczki im więcej komentarzy tym szybciej nowy rozdział :P

6 komentarzy:

  1. Super rozdział ; )
    Czekam na następny ^^

    Zapraszam również do mnie : http://gladyoucame-storyofthewanted.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. O w końcu coś się dziać zaczyna ;d
    Nie żeby się wcześniej nic nie dział ;p
    Ale teraz w końcu Lucy i Nathan razem xd
    Czekam na nexta ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaki meeega rozdział <3
    gdzie on ją zabrał? Jak mogłaś przerwać w takim momencie ;c
    czekam na nn, pisz szybko, weny ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super rozdział.^^
    Czekam na następny. ; P

    Zapraszam do mnie:
    http://nazawszestoryoftw.blogspot.com/
    http://opowiadanietw.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzieje się! ;D
    Heheheh mam nową lekturkę, jejć, zaciesz! :3
    Zaciesz, bo znalazłam kolejjne zacne opo, huehue :3
    Czekam na next ;)

    Wpadnij i do mnie :3 http://zacnethewanted.blogspot.com/ ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne!
    informuj mnie na TT o nowych wpisach, jeśli masz ;D
    @Kia_TheWanted
    i zapraszam do mnie
    http://untildeathdoustopart.blogspot.com/
    czekam na next!

    OdpowiedzUsuń