poniedziałek, 15 października 2012

Rozdział 4


 Mój tata się zgodził, ogarniasz.?- tego smsa wysłałam Jamesowi. Odpisał błyskawicznie- To super, pakuj się, pakuj bo za dwa dni wylot.
   Stwierdziłam, że jutro się spakuje bo dochodzi 18 i musze sie umyć, przebrać i dojść do łóżka to oznacz zachaczenie o : kuchnie, salon, kuchnie i łazienkę.  Dzisiaj siedzę sama w domu bo mój tata poszedł na nockę do szpitala. Kiedy zmierzałam do mego zacnego łóżka usłyszałam dzwonek do drzwi. Mimo to że byłam w przykrótkiej bluzce Jamesa zeszłam na dół i otworzyłam drzwi komu.?....Nathanowi.
- Czego.?- warkełam
- Przeprosić- zrobił oczka al'a kot w butach
- Nic z tego. Musisz pokazać, że Ci zależy a nie udawać- powiedziałam i zamknełam  mu drzwi przed nosem.
- Ja mam jeszcze coś do powiedzenie- krzyknął przez drzwi
- Ale ja zakończyłam tą rozmowę- warknełam, zamknełam drzwi na klucz, poszłam do łóżka i nie wiem nawet jak szybko zasnełam.
   Następny dzień spedziłam na pakowaniu się do podróż, chyba z 100 razy wypakowywałam się i wpakowywałam spowrotem. James mnie odwiedził ok 16, trochę pogadaliśmy. Zżaliłam się mu  z wszystkiego co miałam na sercu. On zobił to samo. Kiedy poszedł, naszykowałam sobie ciuchy na podróż, czyli to ubranie ,wykonałam wieczorną toaletę i usnełam.
  Obudziłam się o... o kurwa 7:40. Za 20 minut muszę być u Jamesa ja nie zdąże. W trybie przyśpieszonym ubrałam się, zjadłam śniadanie i ruszyłam w strone Jamesa, podrodze sprawdzają czy wszystko wziełam. Chłopaki już czekali na mnie pod domem.
- Cholera, Lu co ta długo. Dzwoniłem chyba z milon razy, czemu nie odbierałaś.?- zapytał James kiedy wsiadałam do samochodu
- O kurwa zostawiłam telefon w domuu. Pomocy kto skoczy do mnie po mój telefon- martwiłam się bardziej, niż zostawiła bym paszport.
- Kupimy Ci nowy-odparł Tom kiedy wyjeżdzaliśmy z pod domu Jamesa
- Ty może masz kupę pieniędzy ale  ja nie- odparłam
- Pożyczę Ci- odparł Wielki Sykes.
- Obejdzie się- warknełam
Przez całą dalszą drogę panowała kompletna cisza. Dopiero w samolocie odezwał się James
- Lu musisz siedzieć z Nathanem. Ale jak chcesz mogę sie z tobą zamienić- no kurwa z Nathanem, naprawdę.?
- Nie no dobra, posiedzie z Sykesem- powiedziałam z niechęcią.
Lot trwał spokojnie aż w końcu  Nathanowi przypomniało się o moim istnieniu.
- Przeraszam- nie odezwałam się, czekałam jakiś 10 minut może mu się znudzi powtarzałam sama  do siebię w kółko. Ale nie podziałało
- Kurwa,człowieku opanuj się. Nie potrafisz zrozumieć słowa NIE. Mam Ci przeliterować.? Proszę bardzo N-I-E. Tak jak powiedziałam przed drzwiami. Muszę mieć pewność, że Ci zależy w 100% a nie kurwa. Wiesz co gdyś się tak egoistycznie nie zachował, to bym się z toba chętnie umówiła. Ale przykro mi. Trzeba było pomyśleć, a nie.- i wybuchłam. Ciota, debil, cwel. Chyba go zatkało bo patrzył się na mnie tymi pięknymi zielonymi oczętami. Kurwa co ja gadam.  Jego oczy są ochydne.  Buzie miał otwartą na ościerz.
- Bo Ci mucha wleci- powiedziałam a Tom za nami chyba słyszał cała tą sytuacje bo zaczał sie śmiać. A Nathan dopiero w tej chwili ogarnął, że to do niego z tą otwartą gebą bo ja zamkną i przez prawie resztę drogi nawet nie spojrzał na mnie.
 -----Nathan-----
Cooo.? Ktoś na mnie nakrzyczał.? Jak tak można.? Kurwa... Głupi i egoistyczny Nathan na drugi plan, role obejmuje miły, mądry i romantyczny Nathan. A więc jak ją, tą śliczna buzie z wielkimi oczami do siebie, do tego lepszego siebie przekonać.? Może...Wiem...(dowiedzie się później)

4 komentarze:

  1. Czemu???? Czemu znów takie zakończeni, co???
    Mam tak do ciebie przyjść???
    Tak???
    Ok to kiedy???
    Jak chcesz to moge nawet teraz?!?!
    Nie no tylko w kulki lece ;)
    Rozdział Z-A-J-E-B-I-S-T-Y!!!!
    czekam na NEXTA!!!!
    PS:Zapamientaj se me słowa -.-

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny rozdział ^^
    Coś z tego będzie ?
    Liczę na to ; )
    Czekam na nexta : pp

    Zapraszam również do mnie : http://gladyoucame-storyofthewanted.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale ten Nath jest nachalny ;p
    I jeszcze jakiś plan układa ^^
    Ciekawe co to będzie ;d
    Czekam na nexta ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. czemu przerywasz w takich momentach? ;c świetny! ja chcę więcej! pisz szybko nowy!

    w wolnej chwili zapraszam do mnie the-battleground.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń